Mieszkanie kupione w innym mieście albo w innym kraju rozlicza się gładko do chwili, w której przychodzi pierwsze wyrównanie za ciepłą wodę. Czynsz wpłynął albo nie wpłynął i widać to na rachunku bankowym. Zużycie mediów widać dopiero wtedy, gdy ktoś na miejscu spojrzy na licznik i przepisze cyfry, a właściciel zwykle nie jest tą osobą. Czytaj dalej